poniedziałek, 11 lutego 2013

Kumpel z internetu

  Znasz to uczucie kiedy z bardzo dziwnych przyczyn, w krytycznej sytuacji wypłakujesz się osobie która ciebie nigdy nie widziała. Nie? Najciekawsze doświadczenie w moim życiu. Mając problem poznajesz osobę która mieszka choćby na drugim końcu kraju. Poznajesz osobę która nie osądzi ciebie, tylko sytuacje w której się znajdujesz. Osoba taka nazywa się "kumpel z internetu". Bo internet to nie jest tylko miejsce do odprężenia się po ciężkim dniu w szkole czy pracy. Ja jestem dziwną dziewczyną. Wrażliwa ale jak trafi pod moje ręce jakaś konsola...Zmiłuj się. Krew, flaki i latające kule po nabojach. Tylko tyle na określenie tego w co lubię grać ale nie o tym post. Dzięki właśnie grom poznałam kolegów. Z jednym z nich "przyjaźnie się" ( można to tak nazwać) od roku, właściwie. Mając jakieś problemy w szkole, nie lecę do mamy, nie lecę od razu do przyjaciół. Pierwszymi osobami które dowiadują się o moim problemie są właśnie kumple z internetu. Mój kolega mieszka na drugim końcu kraju, jeszcze się nie spotkaliśmy. Nie widząc mnie i na początku nie znając mnie zwierzył mi się. A ja jemu. Wyobrażasz sobie to coś, co panuje między takimi osobami? Nie potrafię tego określić. Jest to coś w rodzaju bardzo dużego zaufania w stosunku do drugiej osoby. To on właśnie pierwszy wie, że dostaje szlaban, pisze sprawdzian z historii i ma trzymać za mnie kciuki czy jestem u lekarza. Taka osoba bardzo często staje się waszym jedynym wsparciem.Ale trzeba uważać. Bo wszystko w mgnieniu oka może się zmienić. Z przyjaźni w miłość. A tego ja osobiście nie chciałam. Ale cóż nie mamy na to wpływu.Trzeba uważać, bo przecież miłość damsko-męska istnieje do pierwszego pocałunku. Uczucia...Takie dziwne to uczucie, bo przecież "oni" właściwie ciebie nie znają. A mimo wszystko mówią ci wszystko. I wyobraź sobie coś takiego, że lepiej dogadujesz się z taką osoba niż z kolegami z klasy czy z przyjacielem. To jest bardzo dziwne. Ale ja nie znam na takie sytuacje wytłumaczenia. Ale najmilsze uczucie w takiej "przyjaźni" to czas, kiedy jedno z was powie "Nie żałuje, że ciebie pozałam/em. Nie wiem jak to się stało, ale bardzo się ciesze, że poznałam/em kogoś takiego jak ty"

-Koleś! Skąd ty ją wytrzasnąłeś?! Ona jest ZAJEBISTA!
-..Nie twoja partia.
-Ale skąd ją wytrzasnąłeś?! Ja chce taką! Ona jest zajebista! Skąd?! GADAJ!
-...Z internetu! :D

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Jak motyl bez skrzydeł i anioł bez mocy

-Kochasz?
-Kocham.
-Jesteś szczęśliwa?
-Z kim?
-Z kochającą cię rodziną.
-Jak motyl bez skrzydeł i anioł bez mocy.

  Tak...Bo rodzina to najbardziej kochająca się wzajemnie, grupa ludzi. Miłość między tymi osobami jest najmocniejsza. Ale chwileczkę. Jeśli odczuwasz jakąś miłość. Bo odczuwasz?
  Ta...właśnie.Odczuwam jej brak. Odczuwam jakbyśmy mieli być rodziną na siłę. A może o to chodzi! O utrzymywanie dobrych relacji nawet jeśli jest źle. Nawet jeśli wszystko się wali. Ale ja tego nie czuje! Teraz jestem jak...motyl w klatce. Z każdym dniem tracę możliwość uwolnienia się. Tracę własne skrzydła...Tracę miłość.
  Wiem, że jestem starsza. Wiem, że mogłabym być bardziej odpowiedzialna i wreszcie dorosnąć.Ale mamo! Tato! Jestem jeszcze dzieckiem!
  Nigdy nie będę idealna. Nigdy nie będę waszą "wymarzoną" córką. To nie ja..!

Popełniam błędy. Wiem. Ale wiem też, że wy też je popełnialiście. Dlaczego jestem taka chamska? To nie chamstwo! To szczerość! Ja też mam własne zdanie! Wiem jak się zachowuje i na pewno wiem,  że jest granica między chamstwem a szczerością. Nie pomylę się. Odróżniam te dwie cechy. Ja nie pyskuje! Ja chce, żebyście wiedzieli jaka jest moja opinia. Ja chce...skończyć te kłótnie.
  Chce poczuć tę beztroską miłość z dzieciństwa. Chcę...moich rodziców. Nie chce taty, który wraca do domu kiedy ja już dawno śpię. Nie chce taty, który nakazuje mi jak mam przeżyć własne życie. Chce taty z którym jadłam cukierki w "naszej" knajpce.Wieczorów z układaniem puzzli i picia kakao.
  Nie chce zapracowanej, zdenerwowanej, roztargnionej mamy. Tej która, każe mi się uczyć materiału z wyprzedzeniem i pogłębiania wiedzy na temat muzyki całego świata. Mamo, na co mi to. Tak, kocham muzykę ale nie interesuje się nią. Lubię grać na fortepianie ale nie chce oddać temu zajęciu całego mojego życia. Chce z tobą iść na zakupy. Chce pogadać z tobą o szkole. Chce abyś mnie zapytała co się u mnie dzieje. Wtedy będę szczęśliwa. Wtedy poczuje miłość. Wtedy moje łzy na policzkach wyschnął.
  Tak jak anioł bez mocy. Tak się czuje... Moja moc w rodzinie wygasa. Ale wszystko można naprawić. Może nie teraz, ale jeszcze są szanse.

sobota, 26 stycznia 2013

Stara Ekipa!

  Cześć! Dawno nas tu nie było ale nie będę się teraz o tym rozwodzić. Jest wiele ciekawszych tematów a jednym z nich jest to, że czas nie stoi w miejscu.
  My ciągle dorastamy. Zostało już kilka miesięcy do rozpoczęcia nowego rozdziału. Zaczynamy się zastanawiać czy wybrać lepszą szkołę czy zostać razem ze "starymi" kumplami. Spędziliśmy właściwie całe przedszkole i całą podstawówkę. A teraz? Ma się to wszystko skończyć? Spędziliśmy tyle wspaniałych chwil, tyle się wydarzyło a już za kilka miesięcy ma się to wszystko skończyć? Jedni wybiorą kumpli a inni lepszą szkołę. Wszystkie nasze przypały, wszystkie nasze dziwne mózgi, to wszystko już niedługo nie będzie takie same jak zawsze.Skończy się ten czas. Już nie będzie to stara ekipa. 
  Wypełniona będzie "nowymi". Nowe osoby zastąpią inne. Przyjaźnie i koleżeństwo w podstawówce może zostać naruszone. Wszystko się zmieni. Ale czy na lepsze..? 
  A może to dobry pomysł? Żeby poznać nowe osoby. Żeby nie czuć się przywiązanym do jednego człowieka czy grupy ludzi. Może to czas na zmianę otoczenia. Może to czas na zmiany.

Wyzwanie?
  Na pewno. Ale czy łatwe do zrealizowania? Nie, nie łatwe.A Alicja jak sobie poradzi?  Dla tej śmiałej dziewczyny z górą przejmujących wydarzeń to nie jest problem. Przywiązuje się do osób. Bardzo mocno. Ale jestem realistką z duszą przepełnioną marzeniami. Nie potrafię żyć z myślą, że jedna osoba zostanie przy mnie na stałe. Wszystko się kiedyś kończy. Grupa ludzi.. Tak, mam takie osoby. Ale nie potrafię żyć ze świadomością, że mogą przy mnie zostać na dłużej. Przynajmniej nie teraz. Kiedy przyjaciółka mieszka w innym kraju, przyjaciel się zmienił ( A może to ja się zmieniłam? ) a rodzina..Ahh!
  Wszystko się kiedyś kończy i to chyba najwyższa pora, żeby odciąć się od niektórych. Tak, najwyższa pora na to żeby nie przywiązać się do nich " za bardzo". Na to żeby powoli odsunąć się od nich wszystkich. Od tej "ekipy". Od klasy która jest jedną wielką "rodziną". I powoli się przeprowadzić. Bo wszystko się kiedyś skończy. Ale ja jestem przygotowana. Przygotowana na stracenie osób z którymi spędzam najwięcej czasu. Szczerze, to spędzam z nimi nawet więcej czasu niż z własnym ojcem. Śmieszne...Więc tak! Jestem przygotowana na nowy rozdział. 

Ale kiedyś się jeszcze wszyscy spotkamy i zobaczycie! Kiedyś znajdę tą starą ekipę. Która jest dla mnie jak "rodzina". Kiedyś będziemy wspominać wszystkie nasze przypały. Zobaczycie! I będziemy się śmiać. To jeszcze nie koniec. Nawet jeśli nie zobaczę się z niektórymi kilka dobrych lat.
Do zobaczenia.

piątek, 28 grudnia 2012

Charakterystyka moich jednorożców! :D

Hey! Mam dzisiaj pozytywne nastawienie do ludzi a to za sprawą niesamowitych osób, które mnie otaczają. A są to osoby, które chodzą ze mną do klasy, są znajomymi i jak najbardziej tymi dla, których mój uśmiech jest ich własnym uśmiechem. Otaczają mnie ludzie pełni pasji, motywacji do działania, zainteresowań i kompletnie dziwnych pomysłów! : D A post jest poświęcony właśnie dla tych osób! Dla tych z którymi spędzam pełno czasu i najlepsze chwile. Każdy jest inny, trafi się jakiś pokemon, jednorożec, poniacz, gulman, dziwne powiązanie z tyczką ;D Ale przejdę do opisywania moich znajomy, może kiedyś natrafią na mego bloga i przeczytają kim dla są mnie.

Gabriela- na nią szkoda literek ;D Nie no żartuje, jesteśmy przyjaciółkami dlatego jest dla mnie ważniejsza od czekolady( a musicie wiedzieć, że czekolada to moja miłość).

Nateee- jest to człowiek( a raczej mój prywatny dzik), który rozmawia ze mną o wszystkim i o wszystkich. Czasami ma takie pomysły, że zadziwiają nie tylko mnie ale wszystkich naszych znajomych. Ma prześliczne oczy i nie wierzy, że jest ŁADNA! *.* Mówię i mówię a ona nie chce uwierzyć..Ale to sprawia, że nie jest "pusta". Jej teksty zadziwiają mnie do granic możliwości ( są tak śmieszne). Wspaniale się z nią bawię!Ma wiele zainteresowań i robi wspaniałe zdjęcia. A i powtórzę jeszcze raz jesteś ŁADNA( dla niej, bo wiem, że to przeczyta).

Olka- wspaniała pisarka, interesuje się sportem. I nie jest to krótka przygoda jak dla niektórych nastolatek, ona planuje już przyszłość jako DZIENNIKARKA SPORTOWA! Pięknie śpiewa, robi najlepsze ataki, bloki xD Jest śliczna, ma piękne oczyska *.* ( Do cholery, wszystkie mają piękne oczy O.o Tylko nie ja..podejrzane). Humor, hmmmmmmmm zmienia go jak skarpetki xD Raz pogodna jak wiosna, a raz...smutna. Ale my ją pocieszymy! :D Szczere rozmowy z nią zawsze są mile widziane : )

Kubusss- nasz przyjaciel! Ja Alicja znam go od piaskownicy a Gabrysia od 3 klasy. Jest...dziwny. Bardzo dziwny. Jak napije się za dużo coli świruje przez tydzień. Ale to u niego normalne. Jest nieogarnięty, jeździ na jednorożcu i wącha kwiatki od spodu :D Ale za to jest wyjątkowy! Ma markerową grzywkę( najczęściej różową, bo na taki kolor zawsze warto malować chłopakom włosy xD). Razem wpadamy na najgłupsze pomysły i dobrze nam z tym! ;D

Bbartek- hmmmmmmmm poznał mnie(Alicja) z nim nasz kolega. Na początku trochę się wstydziłam ale jest równie zakręcony jak ja, Gabrysia czy nasi znajomi. Uwielbia czekoladę i żelki( JAK JA :D). Wspaniale rysuje i również wącha kwiatki od spodu ;D Pomysłowy, śmieszny i....mamy wiele wspólnego. Razem śmiejemy się do upadłego. Gramy razem w gry i spędzamy dużo, dużo czasu. Ale dlaczego takich chłopaków nie ma w mojej okolicy?! ; (

 Jaszczębi- lubię ją ale czasami działa mi na nerwy. Znaczy może nie działa na nerwy ale wiedząc, że nie ma racji uparcie stoi na swoim : ) Ale równie dobrze spędzam z nią czas.

Gordon- Bardzo, bardzo, bardzo zakręcona dziewczyna. Ma całkowity bałagan w głowie. Pasuje na określenie..."A nie robię tej pracy domowej, a gdzie jest mój czołg? *.* "Uwielbiam się z nią wygłupiać..powiedźmy, że to żeńska wersja Kuby xD

Bartolo- emmmmm fajny, fajny koleś ; ) Bardzo lubię z nim gadać..o WSZYSTKIM. Jest fajnym kolegą, nawet bardzo fajnym. Żarty też ma zajebiste :D Tego o to pana nie wiem jak mam jeszcze opisać..xD

Jest jeszcze Mati, Paweł, znajomi od strony Gabrieli : D Post jest poświęcony dla was, abyście wiedzieli kim dla mnie jesteście : ) Mój świat nieogarów i armii z żelek! :D

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Wesołych świąt!

Aby Święta były specjalnymi dniami w roku,
by choinka w każdych oczach zalśniła blaskiem,
By kolacja wigilijna wniosła w serca spokój
a radość pojawiała się z każdym nowym brzaskiem.
By prezenty ucieszyły każde smutne oczy,
by spokojna przerwa ukoiła złość
By Sylwester zapewnił szampańską zabawę,
a kolędowych śpiewów nie było dość!


Od Animy...Gabrieli i Alicji najszczersze życzenia! :D

Nowa era i poważne rozczarowanie.

  Dziewczyna może i ładna. Może i "wychwytywana" przez chłopców. Może i ma miliony znajomych i rząd przyjaciół. Ale do cholery po co mi to?! Mój chłopak ogląda się za innymi dziewczynami a ja...Cierpię. A ten rząd "przyjaciół" Gdzie?! GDZIE ON JEST? Gdzie ten szereg ludzi biegnących za mną w każdej chwili. CO prawda ustawiał się za mną dopiero, kiedy miałam najlepsze ciuchy i poukładane życie towarzyskie.
  A kiedy mój uśmiech znika to...właśnie, co się wtedy dzieje? Wszyscy uciekają i NIKT nie che mi pomóc.A przyjaciółki.. Dlaczego one ode mnie odeszły. Dlaczego? Dlaczego mnie zostawiły. A podobno mogłam wam zaufać.W dupę z takimi ludźmi! Wyjdźcie i zostawcie mnie! Skoro już was nie obchodzę to dlaczego wtedy staliście za mną murem?! DLACZEGO?! Wytłumaczy mi ktoś... Powiedź, te kłótnie które są między nami...czy to było potrzebne? Dlaczego w głowie mam tyle pytań a jeszcze mniej odpowiedzi... ODPOWIEDŹ! Skoro byłyście ze mną w tych wszystkich chwilach to dlaczego teraz mnie zostawiłyście. Dlaczego moja koleżanka, która znikąd stała się moim wrogiem nagle jest osobą która mnie wspiera. Wytłumacz mi! DLACZEGO?! A ty?! Miałeś być na zawsze.. Na zawsze przy mnie. Miałeś być osobą, która mnie przytuli, obudzi o 3 nad ranem i powie "Kocham CIĘ i nigdy cię nie zostawię". Osobą, która pocałuje mnie przy wszystkich, będzie traktować jak najważniejszą osobę...A co robisz? Oglądasz się za tymi wszystkimi dziewczynami w swojej szkole. Potrafisz być wierny..NIE! Jesteś beznadziejny i żal mi siebie, że poświęciłam ci tyle czasu. Okłamywałeś mnie na każdym kroku, mówiłeś " zależy  mi" ale nie dodałeś " na zrobieniu cię w huja". Kochasz mnie?! Za co? Za to, że mi zależało na tobie..CO? CO ty do cholery zrobiłeś? Zmarnowałeś tylko mój i swój czas...
   Wszyscy się ode mnie odwrócili... A teraz...Właśnie, co teraz...Mam żyć jakby nic się nie stało. Dręczy mnie wszystko. Wszystkie kłótnie i nikt mi  nie chce powiedzieć.. za co ode mnie odeszli. Powiązali się wszyscy a ja..Zostałam z WROGIEM? TO chyba nie wróg skoro rozmawia ze mną i rozumie mnie. A swoim postępowaniem wobec świata imponuje nie tylko mi ale wszystkim naszym znajomym, którzy stoją za nami murem. Którzy idą za nami krok w krok i patrzą...Jak nowa era się zaczyna. Ta nowa, lepsza era.

                           ~Rozalia~

Jest to historia a raczej bieg wydarzeń, które przydarzyły się jednej z dziewcząt. Nie chodzi tu o mnie czy o kogoś z mojego kręgu, ale o osobę po której widać, ze los stawia przeszkody. Napisałam to, bo jest odważna i bardzo słaba emocjonalnie dziewczyna i uczennica. Na pewno jakaś namiastka z tego jest niektórym znana. Przynajmniej mi..Próbowałam to napisać wcielając się w jej skórę, ponieważ ja, moi znajomi, koleżanki, koledzy zadają sobie takie pytania. Może nie takie..ale w pewnym stopniu podobne. Co oznacza ~Rozalia~  Jest to skrót. Żeby miało to jakiś wygląd i wyobrażenie..Jest coś w stylu podpisu. Ale ma to też głębsze zastosowanie, którego nie mogę napisać. Jest to "pseudonim" uczennicy, która mimo takiemu biegu wydarzeń staje na własnych nogach. Nie wszystkim się może podobać ten post, bo wiem, że niektórzy nie lubią czytać o "miłostkach" (ja jestem taką osobą) jednak poruszyło mnie to jak ta dziewczyna, uczennica się zamartwia. Jak kilka wydarzeń może spowodować brak przyjaciół. I to jak w takiej sytuacji się podnosi. Jak zaczyna nową, lepsza erę. Mam nadzieję, że post się podobał : )

piątek, 7 grudnia 2012


    Moi kochani! Przydałoby się machnąć jakiś post na zbliżające się święta ale myślę, że wszyscy wiedzą jak się je spędza i z kim. Z najbliższymi, dlatego nie będę pisać jak ważne jest spędzać czas z rodziną. Sama nie miałam ostatnio najlepszych relacji z rodzicami, więc nawet nie umiałabym wydusić z siebie jakiś "pięknych słów" o rodzinie. W ogóle to nie sądzę, że trzeba o tej okazji coś pisać..wszyscy wiemy co to za święta. Hymmmm może jeszcze coś... Albo nie! Pamiętajcie, aby święta spędzać z najbliższymi...i w tej chwili, na ten czas to jest najważniejsze. Przynajmniej jedna z ważniejszych rzeczy ; ) Pozdrawiam i życzę wesołych świąt z rodziną <3 


Dlaczego to kojarzy mi się z dzieciństwem? O.o
Kochajmy, bo wszystko ma swój koniec...Ale na końcu, zawsze znajdzie się początek czegoś nowego ;*